Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 listopada 2014

Ciasto marchewkowe z ananasem i orzechami (bezglutenowe)

Ciasto marchewkowe z dużą ilością orzechów i słodkim ananasem. Dość wilgotne, z aromatem cynamonu i imbiru. Krem z serka, lekko słony. Z delikatną nutką pomarańczy. Jeśli macie ochotę na większe szaleństwo. Wówczas przygotujcie, podwójną porcję kremu i przełóżcie nim ciasto :)



Składniki:
  • 3 jajka (L)
  • 1 i 1/2 szkl*. mąki jaglanej
  • 1/3 szkl. ksylitolu lub zwykłego drobnego cukru (można dodać więcej)
  • 1/3 szkl. oleju rzepakowego
  • 1 szkl. marchewki, startej na małych oczkach
  • 1 szkl. świeżego ananasa lub z puszki, drobno pokrojonego
  • 1 szkl. orzechów włoskich, drobno posiekanych
  • 1/2 szkl. wiórek kokosowych
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu, lekko czubata
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru, lekko czubata
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • duża szczypta soli
  • do wysmarowania formy: 1 łyżka masła lub margaryny + 1 łyżka mąki kukurydzianej lub jaglanej
Krem:
  • 150g serka śmietankowego, lekko słonego (termizowanego)
  • 1 czubata łyżka miękkiego masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka soku z pomarańczy
  • kilka połówek orzechów włoski 

 Jajka z cukrem, ubijamy (mikserem) na puszystą i jasną masę.
Następnie, cienkim strumieniem dolewamy olej, do połączenia.

Dodajemy marchew, ananasa, orzechy, wiórki, skórkę kandyzowaną, mieszamy łyżką. Dodajemy suche składniki: mąkę jaglaną, przyprawy i sodę. Mieszamy łyżką do połączenia składników.

Boki tortownicy (średnica 20 - 21 cm) smarujemy masłem/ margaryną. Posypujemy mąką kukurydzianą/jaglaną. Nadmiar mąki usuwamy. Dno wykładamy papierem do pieczenia (wycinamy okrąg). 

Ciasto pieczemy przez 60 minut lub do suchego patyczka, w temperaturze 160C.
Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika. Gdy lekko przestygnie, wyjmujemy z formy. Studzimy na kratce. 

 Przygotowanie kremu.
(składniki w temperaturze pokojowej).

Wszystkie składniki kremu, miksujemy blenderem ręcznym do połączenia.
Gotowy rozsmarowujemy na wierzchu zimnego ciasta. Dekorujemy połówkami orzechów włoskich. Posypujemy odrobiną mielonego cynamonu.

Przechowujemy w lodówce do 3 dni.

Smacznego!



 (według tego i tego przepisu, z moimi zmianami)



*1 szklanka = 250ml

czwartek, 30 października 2014

Sernik dyniowy, z imbirem i pomarańczą

Dawno nie było sernika :) Czerpiąc garściami z sezonu dyniowego i mojej miłość do serników, nie mogło zabraknąć takiego przepisu.
Sernik ma piękny kolor oraz wyczuwalny aromat pomarańczy i imbiru. Takie połączenie odpowiada mi najbardziej :)




Składniki:

Spód
  • 50g herbatników, użyłam jęczmiennych bez pszenicy
  • 50g roztopionego masła
  • 1/2 szkl**. płatków owsianych błyskawicznych
Masa serowa(składniki w temp. pokojowej)
  • 700g sera trzykrotnie mielonego ( u mnie 4% tłuszczu)
  • 1 i 1/2 szkl. puree z pieczonej dyni, hokkaido*
  • 4 jajka (L)
  • 1/2 szkl. ksylitolu/zwykłego drobnego cukru (można dodać więcej)
  • 2 łyżeczki imbiru w proszku
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej, przesianej
  • skórka starta z 1 dużej pomarańczy (wcześniej wyszorowanej i sparzonej)
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej + odrobina masła, do wysmarowania boków tortownicy
  • Do podania, opcjonalnie: bita śmietana, cukier puder


 Boki tortownicy (średnica 21 cm) smarujemy masłem i obsypujemy mąką kukurydzianą. Na dnie układamy okrąg wycięty z papieru do pieczenia.

Herbatniki i płatki owsiane, kruszmy w malakserze. Dodajemy roztopione masło. Mieszamy do połączenia składników. Powstałą masą wylepiamy równomiernie dno tortownicy. Wstawiamy do lodówki na 15 minut.

Do jednej, dużej miski wbijamy 2 całe jajka i 2 żółtka. Do drugiej, mniejszej, 2 pozostałe białka.
Jajka ucieramy, stopniowo dodając ksylitol/cukier (trzepaczką). Dodajemy puree z dyni, przesianą mąkę ziemniaczaną, imbir w proszku i skórkę z pomarańczy, mieszamy energicznie.
Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy (na 2 razy) do masy serowej, mieszamy delikatnie. 
Masę delikatnie przekładamy do wcześniej przygotowanej tortownicy. Wyrównujemy wierzch.

Wstawiamy do piekarnika, nagrzanego do 170C i od razu zmniejszamy temperaturę do 150C. Sernik pieczemy 120 minut. 
Studzimy w lekko uchylonym piekarniku. Następnie ściągamy rant tortownicy (wcześniej należy "przejechać" nożem dookoła tortownicy). Wstawiamy do lodówki, najlepiej na kilka godzin.

Podajemy z bitą śmietaną, cukrem pudrem lub bez dodatków.

Smacznego!



(przepis własny)





* Przygotowanie puree z dyni.
 Dynię kroimy na mniejsze kawałki, usuwamy miąższ i pestki. Układamy skórką do dołu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy folią aluminiową. Pieczemy w 190C, przez około 40 minut, aż będzie miękka, studzimy. Miąższ oddzielamy od skórki, za pomocą noża lub łyżki. Miksujemy na gładkie puree. Odmierzamy 1 i 1/2 szklankę.


**1 szklanka = 250 ml

sobota, 18 października 2014

Koktajl dyniowo - korzenny

Pyszota - kremowy, dyniowy z nutką cynamonu i pomarańczy. 
Cóż, tylko piec dynię i kręcić takie koktajle ;)



Składniki na 2 - 4 porcje:
  • 3/4 szkl. puree z pieczonej dyni* (polecam hokkaido)
  • 1 średniej wielkości banan
  • 1/2 szkl. soku pomarańczowego
  • 1 szkl**. mleka kokosowego lub krowiego
  • 1 łyżka miodu
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • Do podania: bita śmietana, cynamon


Wszystkie składniki miksujemy (blenderem ręcznym lub w blenderze kielichowym) przez 1 - 2 minuty, na gładki koktajl.

Przelewamy do szklanek. Podajemy samodzielnie lub z dodatkiem bitej śmietany i szczyptą cynamonu.

Smacznego!



(według przepisu ze strony "Kwestia Smaku")




*Przygotowanie puree
Dynie myjemy, osuszamy. Kroimy na mniejsze kawałki, usuwamy miąższ i nasiona.
Układamy skórką do dołu, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy folią aluminiowa.
Pieczemy w temp. 190C około 40 minut. Studzimy.
Miąższ oddzielamy od skórki, za pomocą noża lub łyżki .Miksujemy na gładkie puree. Odmierzamy 3/4 szklanki puree. 


** 1 szklanka = 250 ml.

sobota, 11 października 2014

Jabłka pod kruszonką

Jesień to nie tylko dynia :) 
Prawie zapomniałam o jabłkach, szczególnie szarej renecie i antonówce - idealnych do pieczenia. 
Świetny deser, z dużą ilością owoców. W sumie kruszonka jest tylko dodatkiem :) Jabłka można podać na zimno lub w razie potrzeby podgrzać i serwować z kulką ulubionych lodów :)
Zamiast jabłek można użyć gruszek, ważne by były twarde. Lub połączyć oba owoce, pół na pół.
Polecam ;)




Składniki na 4 - 6 porcji:
  • 1 i 1/2 kg twardych jabłek, najlepiej szarej renety
  • 1 szkl. mąki owsianej
  • 90 g zimnego masła + odrobina do wysmarowania formy
  • 3 łyżki rodzynek + 3 łyżki rumu, ciepłej wody lub mocnej herbaty
  • 1/3 szkl. cukru trzcinowego, drobnego
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • szczypta soli


 Rodzynki zalewamy (w moim przypadku) naparem z herbaty, odstawiamy.
Naczynie żaroodporne ( u mnie 20cm x 30cm), delikatnie smarujemy masłem.

Jabłka obieramy, kroimy w ćwiartki. Usuwamy gniazda nasienne. Układamy w naczyniu żaroodpornym. Jabłka posypujemy (odsączonymi z płynu) rodzynkami i mielonym cynamonem.

Do miski wsypujemy mąkę owsianą, cukier trzcinowy i sól. Dodajemy zimne, pokrojone masło. Składniki rozcieramy w palcach (dość szybko), aż powstanie mieszanka o strukturze podobnej do mokrego piasku (nie wiem, jak inaczej to określić :))
Powstałą kruszonką posypujemy jabłka.
Pieczemy 40 minut, w temp. 190C.
Podajemy z ulubionymi dodatkami lub bez, też będzie smacznie :)

Smacznego!




(według przepisu ze strony "Kwestia smaku", z moimi małymi zmianami)

czwartek, 25 września 2014

Fondant czekoladowy

Zdecydowanie deser na specjale okazje, a jak się mocno chce, zawsze znajdzie się wyjątkowa okazja :D
 Gdy piekłam go pierwszy raz, bałam się że zjem wszystkie porcje. Na szczęście deser jest bardzo sycący. Jedna porcja zaspokoi każdego smakosza czekolady :)
Myślę, że fajnym dodatkiem może okazać się szczypta chilli. W końcu gorzka czekolada + chilli = magiczne połączenie.  
Polecam :)




Składniki na 4 porcje:
  • 100g czekolady gorzkiej, min. 70%
  • 1/2 szkl. mąki owsianej, przesianej*
  • 1/4 szkl. ksylitolu lub cukru
  • 50g masła + troszkę do wysmarowania foremek
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 1 - 2 łyżki kakao
  • szczypta soli

 Foremki do zapiekania (kokilki) smarujemy masłem, wnętrze obsypujemy kakao. Nadmiar strzepujemy.

W rondelku roztapiamy posiekaną czekoladę i masło. Studzimy.
 Jajka i żółtka, ubijamy (mikserem) na jasną i puszystą masę z dodatkiem ksylitolu/cukru i szczypty soli.Wlewamy rozpuszczone masło z czekoladą, szybko miksujemy.
 Partiami (na 3 razy) dosypujemy przesianą mąkę owsianą, mieszamy dokładnie łopatką (łyżką). Masę przekładamy do przygotowanych foremek. Wstawiamy na 20 minut do lodówki.

Piekarnik nastawiamy na 200C. 
Wstawiamy fondanty, pieczemy 10 - 13 minut. Brzeg deseru musi być wypieczony, natomiast środek płynny.
Wyjmujemy z piekarnika, czekamy 1 minutę. Wykładamy (ostrożnie, gorące!) (wcześniej należy "przejechać" nożem dookoła foremki) fondanty na talerzyki.

Podajemy lekko oprószone kakao, z ulubionymi lodami. A może z łyżką bitej śmietany...Och, ciężki wybór :)

Smacznego!





(według przepisu znalezionego na stronie "Kuchniaagaty.pl", z moimi zmianami)



* Aby przygotować mąkę owsianą, mielę (w młynku do mielenia kawy) najdrobniej jak się da, płatki owsiane. Następnie przesiewam przez drobne sitko. Można oczywiście kupić gotową mąkę owsianą. Wybór jest dość duży :)


niedziela, 21 września 2014

Ciasto dyniowe (bezglutenowe)

Jak widać, dynia zagościła u nas na dłużej. Dziś pyszne, wilgotne i aromatyczne ciasto dyniowe :-) Świetne do popołudniowej kawy lub herbaty.





Składniki:
  • 250 ml puree z dyni* (polecam odmianę hokkaido, najlepsza do wypieków)
  • 100 g masła
  • 1 szkl.** mąki jaglanej
  • 1/3 szkl. mąki kukurydzianej
  • 1/3 szkl. ksylitolu (cukru brzozowego) lub zwykłego cukru
  • 3 jajka, oddzielnie żółtka i białka
  • skórka otarta z 1 dużej cytryny lub 1 średniej pomarańczy (dokładnie wyszorowanej i sparzonej)
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej 
  • szczypta soli

Piekarnik nastawiamy na 180C. Boki tortownicy o średnicy 21 cm, smarujemy masłem i obsypujemy mąką kukurydzianą. Dno wykładamy papierem do pieczenia (wycinamy okrąg z papieru).

Masło roztapiamy w rondelku (staramy się nie podgrzewać za mocno). Dodajemy ksylitol. Mieszamy, aż ksylitol się rozpuści. Ściągamy z ognia. Dodajemy mus z dyni i startą skórkę z cytryny. 
Gdy masa lekko przestygnie, dodajemy żółtka, mieszamy.

Obie mąki i sodę przesiewamy do czystej miski. Dodajemy do masy dyniowej, w 3 partiach, za każdym razem dokładnie mieszamy.

Białka ze szczyptą soli, ubijamy na sztywną pianę.
Dodajemy do masy, w 3 partiach. Za każdym razem delikatnie mieszamy (używam łopatki silikonowej).

Masę przekładamy do wcześniej przygotowanej tortownicy, wyrównujemy wierzch. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 180C, przez około 50 minut (lub do suchego patyczka). Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika, gdy lekko przestygnie delikatnie wyciągamy z formy, studzimy na kratce.

Ciasto posypujemy odrobiną zmielonego ksylitolu lub cukru pudru. Można również przygotować lukier z sokiem z cytryny lub pomarańczy. 

Smacznego!



(przepis ze strony "Kwestia smaku", z moimi zmianami)



 *Przygotowanie puree.
 Dynię kroimy na mniejsze kawałki, usuwamy miąższ i pestki. Układamy skórką do dołu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy folią aluminiową. Pieczemy w 190C, przez około 40 minut, aż będzie miękka, studzimy. Miąższ oddzielamy od skórki, za pomocą noża lub łyżki. Miksujemy na gładkie puree. Odmierzamy 1 szklankę puree (250 ml).


** 1 szklanka = 250 ml.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Jogurtowiec pieczony na ciasteczkowym spodzie

W ciągu ostatnich dwóch tygodni, upiekłam to ciasto jakieś 6 razy. Testowanie szło pełną gębą :) Ciasto zdobyło fanów, głównie wśród członków najbliższej rodzinny. Oczywiście podbiło również moje serce i podniebienie :)
Ciacho jest pyszne, szybkie w przygotowaniu. Najtrudniejsze jest czekanie, aż wystygnie :) Można użyć ulubionych owoców lub je pominąć.





Składniki:
  • 400g jogurtu greckiego
  • 150g homogenizowanego serka  waniliowego
  • 3 jajka
  • 1 budyń waniliowy w proszku (40g)
  • 2 łyżki oleju
  • 1/3 szklanki* ksylitolu lub zwykłego cukru (można dodać więcej)
  • duże opakowanie ciastek typu pieguski (225g)**
  • owoce do wyboru np: kilka śliwek, 2 nektarynki, brzoskwinie z puszki
  • wiórki kokosowe lub płatki migdałowe (można pominąć)



 Tortownicę o średnicy 23 cm, wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie ściśle układamy ciastka. 

Jajka myjemy. Oddzielamy żółtka od białek. Do żółtek dodajemy olej i budyń. Ucieramy na gładką masę (użyłam trzepaczki). Następnie dodajemy jogurt grecki i serek waniliowy, dokładnie mieszamy.  

Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodając cukier.
Pianę z białek w 3 częściach dodajemy do masy jogurtowej, delikatnie mieszamy.

Gotową masę przekładamy na przygotowany spód z ciastek, wyrównujemy.
Układamy kawałki owoców, pozostałe ciastka kruszymy na owce, całość można posypać płatkami migdałowymi lub wiórkami kokosowymi.

Ciasto wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczmy 60 - 70 minut (lub do suchego patyczka), w temp. 175C. Studzimy w uchylonym piekarniku.

Smacznego!




(przepis podpatrzony na blogu Zjem to! , zmieniłam trochę proporcję)




* 1 szklanka = 250 ml
** dobrze sprawdzą się ciastka np, jęczmienne bez pszenicy. Wystarczy jedno opakowanie  - 135 g.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Lekki sernik straciatella z sosem wiśniowym

Serniki, serniczki i inne cudeńka, to jest to, co latem lubię najbardziej :)
Bogactwo owoców sezonowych, mocno pobudza fantazję, do tworzenia nowych połączeń  smakowych :) 
Dziś klasyczne połączenie gorzkiej czekolady z rubinowymi wiśniami, które swoją drogą, tego lata są wyjątkowo słodkie! 
Polecam :)




Składniki: 
  • 700g twarogu trzykrotnie mielonego 4% (w temp. pokojowej)
  • 1/2 szkl*. mleka
  • biszkopty okrągłe
  • 50 g gorzkiej czekolady min. 70% (posiekanej)
  • 1czubata łyżeczka agaru
  • 3 - 4 łyżki ksylitolu lub drobnego cukru 
 Sos wiśniowy:
  • 25dag wydrylowanych wiśni
  • 1/4 szkl. ciepłej wody
  • 1 - 2 łyżki ksylitolu lub drobnego cukru np. brązowego
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 szkl. zimnej wody + 1 i 1/2 płaskiej łyżeczki skrobi ziemniaczanej


Tortownicę o śr. 21 cm, owijamy folią aluminiową. Na dnie układamy biszkopty.
Mleko wlewamy do garnka z grubym dnem. Dodajemy agar, mieszamy trzepaczką. Pozostawiamy na 10 minut. 
Następnie podgrzewamy na mały ogniu, mieszając (najlepiej trzepaczką) przez 8 - 10 minut. Pod koniec, dodajemy ksylitol (lub cukier). Zdejmujemy z ognia i mieszamy, aż ksylitol się rozpuści. Partiami dodajemy twaróg, energicznie mieszamy (trzepaczką).  Masę odstawiamy na 2 minut, następnie dodajemy posiekaną czekoladę. Mieszamy dokładnie, ale delikatnie.
Całość powoli przekładamy, na wcześniej przygotowany spód z biszkoptów.
Wyrównujemy wierzch. Wstawiamy do lodówki, na około 2 godziny**.

Przygotowujemy sos wiśniowy.
 Wydrylowane wiśnie wrzucamy do rondelka, wlewamy wodę. Dodajemy ksylitol/cukier i mielony imbir. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy około 2 minut.
Skrobię ziemniaczaną mieszamy z zimną wodą. Wlewamy do wiśni, mieszamy. Ponownie doprowadzamy do wrzenia. Studzimy. Przechowuje w lodówce. Sos, najlepiej smakuje następnego dnia.

Sernik przechowujemy w lodówce, do 3 dni.
Gotowy sernik, kroimy na porcje. Podajemy z dobrze schłodzonym sosem wiśniowym i kawałkami gorzkiej czekolady.
Smacznego!



(przepis własny)




* 1 szklanka = 250ml.
** Sernik warto przygotować dzień wcześniej. Najlepiej wieczorem. Wówczas biszkopty lekko zmiękno, dzięki temu ciasto będzie łatwiej kroić.



 Lekkie desery bez piekarnika vol 2

czwartek, 3 lipca 2014

Sernik na zimno z truskawkami, czerwoną porzeczką i galaretką

Czas, czas...zdecydowanie zbyt szybko i niepostrzeżenie mija. Na szczęście jest jeszcze chwila na ciacho z truskawkami. Dokładniej  -  sernik na zimno z truskawkami, czerwoną porzeczką i galaretką :-)



Składniki:
  • 1 szkl*. mleka 2%
  • 700g twarogu trzykrotnie mielonego 4% (w temp. pokojowej)
  • biszkopty okrągłe 
  • 1 i 1/2 łyżeczki agaru (lekko czubate)
  • 1/3 szkl. ksylitolu (lub drobny cukier)
  • 20dag truskawek
  • 1/2 szklanki czerwonych porzeczek
  • 1 galaretka truskawkowa bez żelatyny

Tortownicę o śr. 21 cm, owijamy folią aluminiową. Na dnie układamy biszkopty.
Mleko wlewamy do garnka z grubym dnem. Dodajemy agar, mieszamy trzepaczką. Pozostawiamy na 10 minut. 
Następnie podgrzewamy na mały ogniu, mieszając (najlepiej trzepaczką) przez 8 - 10 minut. Pod koniec, dodajemy ksylitol (lub cukier). Zdejmujemy z ognia i mieszamy, aż ksylitol się rozpuści. Partiami dodajemy twaróg, energicznie mieszamy (trzepaczką).
Masę powoli wylewamy, na wcześniej przygotowany spód z biszkoptów. Wyrównujemy wierzch. Wstawiamy na 30 minut do lodówki. 
Galaretkę rozpuszczamy w 1 i 1/2 szkl. gorącej wody. Mieszamy. Czekamy, by wystygła i lekko stężała.
Owoce myjemy. Z porzeczek usuwamy ogonki, z truskawek szypułki. Truskawki kroimy na mniejsze kawałki.
Sernik wyciągamy z lodówki, na wierzchu układamy owoce. Delikatnie wylewamy galaretkę, wyrównujemy wierzch. Ciasto wstawiamy do lodówki, na około 2 godziny.
Przechowujemy w lodówce, do 3 dni. 
Smacznego...



(przepis własny)


* 1 szklanka = 250 ml

piątek, 18 kwietnia 2014

Bezglutenowa babka kakaowa

Bezglutenowa propozycja na babkę, świetną do popołudniowej kawy lub herbaty. Dodatek cukinii sprawia, że ciasto jest przyjemnie wilgotne. Ciasto dość długo zachowuje świeżość. Następnego dnia, jest nawet smaczniejsze, niż w dniu pieczenia :)






Składniki:
  • 3 jajka
  • 1/3 szkl.* cukru brązowego (lub więcej)
  • 3/4 szkl. mąki kukurydzianej
  • 1/3 szkl. mąki kokosowej lub mielonych migdałów
  • 1 i 1/2 szkl. startej cukinii
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
 Polewa:
  • 50g czekolady gorzkiej lub mlecznej
  • 1/3 szkl. mleka
Dodatkowo:
  • 1 łyżeczka kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżeczka płatków migdałowych
  • tłuszczy do wysmarowania formy
  • mąką kukurydziana lub zmielone migdały do wysypania formy


Cukinie myjemy, osuszamy. Następnie obieramy nożykiem do warzyw, odcinamy końce. Przekrawamy na pół i usuwamy nasiona, ścieramy na tarce jarzynowej, o małych oczkach. Odciskamy nadmiar wody. 

Jajka z cukrem ubijamy, na wysokich obrotach miksera, aż podwoją objętość. Dodajemy mąkę kokosową (lub mielone migdały), przesiane kakao, mąkę kukurydzianą. Następnie sodę, szczyptę soli i olej. Całość miksujemy, do połączenia składników. Na koniec dorzucamy cukinie, energicznie mieszamy np. łopatką silikonową. 

Masę przekładamy do małej formy na babkę, wysmarowanej masłem lub margaryną i wysypaną mąką kukurydzianą lub zmielonymi migdałowymi (polecam formę silikonową, lekko posmarowaną olejem rzepakowym). Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180*C, przez 50 - 60 minut, do suchego patyczka. Wyjmujemy z piekarnika. Studzimy w formie (jeśli używamy formy silikonowej, ciasto można wyjąć jeszcze ciepłe).

Polewa: Do podgrzanego mleka dodajemy posiekaną czekoladę. Mieszamy, do połączenia składników. Gdy polewa lekko ostygnie, dekorujemy wystudzone ciasto. Wierzch posypujemy płatkami migdałowymi i kandyzowaną skórką pomarańczową. Podajemy, gdy polewa zastygnie. Przechowujemy pod przykryciem.
Smacznego!




(przepis własny)


Wielkanoc bez glutenu.
* 1 szklanka = 250 ml

wtorek, 8 kwietnia 2014

Ciastka owsiane z suszoną żurawiną, bananem i pestkami słonecznika

Moje ulubione ciastka. Pyszne, zdrowe i szybkie w wykonaniu.
Można dodać łyżeczkę miodu, choć dla mnie wystarczającej słodyczy nadają, banan i suszona żurawina.
Polecam :-)




Składniki na 6 sztuk:
  • 1 i 1/4 szklanki płatków owsianych
  • 1 średni banan
  • 1 jajko
  • 2 - 3 łyżki suszonej żurawiny
  • 2 łyżki ziaren słonecznika
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli


 Piekarnik nastawiamy na 200C.
Obranego banana rozgniatamy (widelcem) z dodatkiem  soku z cytryny. Dodajemy jajko, dokładnie mieszamy. Wrzucamy płatki owsiane, słonecznik, posiekaną żurawinę i szczyptę soli. Mieszamy. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, układamy porcję masy (około 1,5 łyżki stołowej). Łyżką formujemy ciastka. Pieczemy 20 minut. Studzimy na kratce. 
Smacznego...




(przepis własny)

Krem cytrynowy - lemon curd

Naprawdę cudowny krem. Robiłam go już trzy razy. Za każdym razem wyszedł świetny. Choć, jego gęstość zależy od wielkości użytych cytryny. Zmniejszyłam o połowę ilość cukru. Jeśli ktoś - tak jak ja -  na co dzień nie słodzi - 100g zdecydowanie wystarczy. 
Krem w smaku przypomina mi gumę mambę, o smaku cytryny. Początkowo kwaśny, następnie słodki. 
Świetnie nadaje się do różnych ciasteczek, naleśników, placuszków, ciast drożdżowych, serników, mazurków i tego, co przyjdzie Nam do głowy.
Polecam :-)




Składniki:
  • 3 cytryny (waga ok.500g)
  • 2 żółtka w temp. pokojowej
  • 2 jajka (L) w temp.pokojowej
  • 200g cukru (u mnie 100g)
  • 1płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 oliwy z oliwek (pominęłam)


Cytryny dokładnie myjemy, następnie sparzamy wrzątkiem, osuszamy. Z cytryn ścieramy skórkę na tarce o małych oczkach, tylko żółtą zewnętrzną warstwę.Wciskamy sok i przelewamy przez sitko.

Do rondelka wsypujemy cukier, dodajemy jajka i żółtka, ucieramy chwilę. Następnie startą skórkę i wyciśnięty sok z cytryny. Mąkę przesiewamy przez sitko. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy trzepaczką. 

Rondelek ustawiamy na gazie (mały płomień), cały czas mieszają podgrzewamy, do czasu aż zgęstnieje. Mieszając energicznie podgrzewamy jeszcze 1-2 minuty. 

Jeśli w trakcie przygotowywania kremu powstaną grudki, krem można przetrzeć przez gęste sito lub zmiksować blenderem.

Krem przekładamy do słoika, studzimy. Przechowujemy w lodówce do 7 dni. 

Smacznego!



(przepis podejrzany na stronie Moje Wypieki )

piątek, 28 lutego 2014

Muffiny pomarańczowe z ciecierzycy

Od dłuższego czasu eksperymentuje z przepisami na wypieki z wykorzystanie roślin strączkowych. Dobrze zastępują mąkę i stanowią dobre źródło białka.
Muffiny są bardzo aromatyczne, dzięki skórce pomarańczowej. Rodzynki nadają dodatkowej słodyczy :-)






Składniki na około 8 sztuk:
  • 1 puszka ciecierzycy lub 1 i 1/2 szklanki wcześniej ugotowanej
  • 1 średnie jajko
  • 2 i 1/2  łyżki mąki jaglanej lub mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki rodzynek, żurawiny
  • 1 pasek gorzkiej czekolady
  • skórka i sok z jednej średniej pomarańczy
  •  2 łyżki ksylitolu (lub brązowy cukier)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Z ciecierzycy odlewamy zalewę, płuczemy pod bieżącą wodą, odsączamy z nadmiaru wody.
 Do miski wrzucamy ciecierzycę, jajko, sok z pomarańczy i ksylitol. Całość blendujemy na gładką masę. Dodajemy mąkę jaglaną, skórkę z pomarańczy, posiekane rodzynki i czekoladę oraz sodę oczyszczoną. Mieszamy dokładnie łyżką.
 Masę przekładamy do foremek silikonowych na muffiny, na wysokość 3/4. Pieczemy około 30 min. w temp. 180C.

Smacznego!



(Przepis znalazłam na stronie "Domowe Wypieki", troszkę zmieniłam składniki i wykonanie - tak już jakoś mam :-))

sobota, 23 listopada 2013

Mocno czekoladowe ciasteczka z awokado

Naprawdę mocno czekoladowe ciacha. Po prostu oszalałam na ich punkcie :-) Bardzo delikatne, wręcz rozpływają się w ustach. Według autorki przepisu, najlepiej smakują dobrze schłodzone, choć dla mnie niemniej pyszne, jeszcze lekko ciepłe.
Największym atutem przepisu, jest brak mąki, którą zastępuje kakao. Wiadomo, że dobre kakao nie jest złe. Do tego kremowe awokado, bogate w zdrowe tłuszcze i oczywiście kawałki gorzkiej czekolady - mnmn, pycha.
Na przepis trafiłam zupełnie przypadkiem (lubię, takie przypadki). Ciasteczka "mieszkają" na blogu "The Smoothie Lover".
Zmniejszyłam o połowę ilość cukru. Dodałam również posiekane orzechy włoskie, by coś chrupało :-)





Składniki na 8 - 10 sztuk:
  • 1 średnie dojrzałe awokado
  • 1/4 szklanki cukru kokosowego (u mnie trzcinowy)
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki ciemnego kakao o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 50 g posiekanej gorzkiej czekolady
  • 1 duża garść orzechów włoskich (posiekanych)
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia


Awokado z cukrem rozgniatamy widelcem.  Dodajemy jajko, miksujemy. Dorzucamy posiekaną czekoladę i kakao. W wodzie rozpuszczamy sodę. Dodajemy do pozostałych składniki. Dokładnie mieszamy.
Używając dwóch łyżek układamy porcje masy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Porcje ciasta delikatnie rozpłaszczamy spodem łyżki (polecam zanurzanie łyżki w szklance z wodą).
Pieczemy w temperaturze 175C przez 10 minut. Ciastka  przechowujemy w szczelnym pojemniku, w lodówce, maksymalnie przez tydzień.
Smacznego...








wtorek, 19 listopada 2013

Sernik daktylowy z kawą zbożową

Wizyta gości, to dobry pretekst, by coś upiec. Tym razem upiekłam sernik z daktylami i kawą zbożową. Połączenie tych składników bardzo mi zasmakowało. Gościom chyba też, ciacho szybko znikało z talerzyków. Sernik jest kremowy i delikatny w smaku.
Polecam :-)




 Składniki:

Spód (podejrzany na blogu Just My Delicious):
  •  1 szklanka otrębów pszennych
  • 50 g roztopionego masła
  • 2 łyżki kakao 
 Masa serowa (składniki w temp. pokojowej):
  • 1 kg sera twarogowego trzykrotnie mielonego (u mnie 4% tłuszczu)
  • 4 jajka
  • 100 g suszonych daktyli
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 4 - 5 łyżek brązowego nierafinowanego cukru trzcinowego (lub zamiennik)
  • 3 łyżki rozpuszczalnej kawy zbożowej
  • 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
Wierzch:
  • 50 g gorzkiej czekolady 70%
  • 4 - 5 łyżek słodkiej śmietanki 18 %
  • 1 - 2 łyżki uprażonych płatków migdałowych


Daktyle kroimy na mniejsze kawałki i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy na 15 minut, by zmiękły. Następnie blendujemy.
Do roztopionego masła dodajemy otręby i kakao. Dokładnie mieszamy. Masą wykładamy dno tortownicy(o średnicy 21 cm, wyłożonej papierem do pieczenia).
Jajka ubijamy z puree daktylowym i brązowym cukrem. Partiami dodajemy ser. Na koniec dodajemy kawę zbożową i mąkę ziemniaczaną. Całość ponownie chwile miksujemy. Masę serową przekładamy na wcześniej przygotowany spód.

Pieczemy  w temperaturze 180C przez 70 - 75 minut. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku.
Chłodzimy w lodówce (najlepiej przez całą noc).
W rondelku podgrzewamy śmietankę. Ściągamy z ognia, dorzucamy posiekaną czekoladę. Mieszamy. Gotową masę rozsmarowujemy na wierzchu wystudzonego sernika. Posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi.

Smacznego!



 

 





środa, 13 listopada 2013

Jesienne ciasto z jabłkami, orzechami i daktylami

Ciasto mocno nadziane. Wilgotne, pachnące cynamonem. Orzechy dodają subtelnej chrupkości. Można dodać ulubione lub takie jakie akurat mamy w domu - włoskie, migdały. Daktyle nadają słodyczy, można zastąpić je rodzynkami.
Podobne ciasto jadłam jakiś czas temu u mojej teściowej. Bardzo przypadło mi do gustu i niewątpliwie stało się moją inspiracją :-)



Składniki:
  • 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 3 jajka
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 średnie jabłka
  • 100 g orzechów laskowych
  • 10 suszonych daktyli
  • 2 łyżki kawy inki (rozpuszczalnej)
  • 2 łyżki brązowego cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Do dekoracji:
  • 2  łyżki masy krówkowej
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki płatków migdałowych


Jajka, cukier i olej ubijamy na puszystą masę. Dodajemy mąkę, kawę inkę, cynamon, proszek do pieczenia wszystko chwilę miksujemy, by składniki dobrze się połączyły. Do masy wrzucamy posiekane orzechy, daktyle oraz obrane i pokrojone w kostkę jabłka. Mieszamy dokładnie łyżką. Ciasto przekładamy do tortownic ( średnica 21 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównujemy wierzch. Pieczemy 30 - 35 minut w 180C.  Na wierzchu wystudzonego ciasta, rozsmarowujemy masę korówkową. Posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi i wiórkami kokosowymi. Smacznego...








(przepis własny)









wtorek, 22 października 2013

Sernik czekoladowy

Dawno nie było nic słodkiego, dlatego postanowiłam coś upiec. Poniższy przepis urzekł mnie prostotą wykonania. Po upieczeniu również smakiem. W oryginale na wierzchu sernika ułożone zostały połówki śliwek. U mnie wypadło na pestki granatu :)



Składniki:

Spód:
  • 1 szklanka otrębów
  • 50 g roztopionego masła
  • 2 łyżki kakao
Masa serowa:
  • 500 g mielonego sera twarogowego
  • 1/2 szklanki cukru lub ksylitolu (cukier brzozowy)
  • 2 jajka
  • 4 łyżki kakao
  • 1 łyżka budyniu czekoladowego
Dodatkowo:
  • 1 łyżka kakao
  • pestki granatu 


Łączymy roztopione masło, otręby i kakao. Masą wykładamy dno tortownicy o średnicy 21 cm. 
Ser miksujemy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy po jednym jajku, miksujemy. Przesiewamy kakao i budyń, ponownie miksujemy. Całość wylewamy na wcześniej przygotowany spód. Pieczemy w temp. 180 C, przez około 1 godzinę. Sernik studzimy w piekarniku. Zimny posypujemy kakao, ewentualnie pestkami granatu. Smacznego...








(Przepis znaleziony na blogu  Just My Delicious)

sobota, 14 września 2013

Moje Lekkie Tiramisu

Moja wersja klasycznego deseru, którego głównym składnikiem jest mascarpone - śmietankowy, słodkawy serek, o dużej zawartości tłuszczu. Dla mnie zdecydowanie za ciężki. Choć, czasem na specjalne okazje, połowę serka naturalnego, zastępuję właśnie mascarpone. 
Deser jest puszysty, delikatny i lekko kwaskowy, co dobrze komponuje się ze słodyczą biszkoptów i amaretto. 




Składniki:
  • 700g serka  naturalnego o zawartości tłuszczu 4%
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • biszkopty ( u mnie okrągłe)
  • 1/4 szklanki mocnej kawy 
  • 1/4 szklanki likieru amaretto
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli

Do zimnego naparu z kawy dolewamy likier amaretto.  Delikatnie nasączamy biszkopty i układamy je na dnie szklanego naczynia ( u mnie: długość 11,5 cm, szerokość 8 cm, głębokość 5 cm). 
Jajka dokładnie myjemy, następnie przelewamy wrzątkiem. Oddzielamy żółtka o białek. Białka ze szczyptą soli, ubijamy na sztywną pianę. Żółtka , stopniowo dodając cukier puder, ubijamy na puszystą i prawie białą masę. Do ubitych żółtek dodajemy stopniowo serek. Gdy masa będzie gładka i jednolita, dodajemy partiami ubite białka, mieszamy delikatnie. Całość ostrożnie przelewamy na biszkopty, wyrównujemy powierzchnie. Przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.
Gotowe tiramisu, posypujemy kakao przesianym przez sitko. Delikatnie kroimy na kawałki. Podajemy np. z malinami. 





(przepis własny)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Ciasteczka kokosowo & bananowe (bez cukru )

Miałam ochotę na coś słodkiego, na jakieś ciasteczko. Patrzę, a tu banany i wiórki kokosowe. Pomyślałam - będą ciasteczka. W przepisie nie ma cukru, to banany nadają słodyczy. Ciasteczka są przyjemnie wilgotne w środku i pachnące, oczywiście kokosem.




Składniki na około 9 sztuk*
  • 2 średnie przejrzałe banany
  • 1,5 szklanki** wiórek kokosowych
  • 1 jajko
  • 2 łyżki płatków owsianych (zmielonych) lub mąki owsianej
  • pół płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • ewentualnie : 20 dag gorzkiej czekolady + kilka łyżek mleka


Banany obieramy i rozgniatamy dokładnie widelcem. Dodajemy jajko, mieszamy. Dorzucamy wiórki, zmielone płatki owsiane lub mąkę owsianą, sodę i szczyptę soli, mieszamy.
Rękoma formuje podobnej wielkości ciasteczka i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasteczka wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200C. Pieczemy 10 - 12 minut. Około 3 minuty przed końcem pieczenia ustawiamy tylko górne grzanie, ponieważ spód rumieni się dużo szybciej.

Ciastka studzimy i jeśli mamy ochotę polewamy polewą przygotowaną z rozpuszczonej czekolady z dodatkiem mleka.

Smacznego!








 (przepis własny)
*   Jedno ciastko ma około 125 kcal.
** 1 szklanka = 250 ml

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Trufle Czekoladowo & Daktylowe

Goryczkę gorzkiej czekolady, łagodzi słodycz suszonych daktyli.  Już jedna, dwie trufle zaspokoją ochotę na słodkie. Fajny pomysł, na poczęstunek dla gości lub prezent. Jak dla mnie, o niebo lepsze od kupnych słodyczy. Polecam :)



Składniki na około 12 sztuk: 
  • 100 g dobrej gorzkiej czekolady min. 70%
  • 150 g suszonych daktyli
  • 1/4 szklanki wrzątku
  • 1 czubata łyżka wiórków kokosowych
  • 1 czubata łyżka kakao

Daktyle, kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy na 10 - 15 minut, by zmiękły.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Daktyle miksujemy blenderem ręcznym, dodajemy do rozpuszczonej czekolady. Mieszamy dokładnie, najlepiej sylikonową łopatką.
 Chłodzimy w lodówce do czasu, gdy  z masy będzie można formować trufle wielkości małego orzecha włoskiego.
Trufle obtaczamy - połowę w kakao, resztę w wiórkach kokosowych. Podajemy schłodzone.

Smacznego!






(przepis własny)