Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 grudnia 2014

Bigos (wegański)

Pozycja obowiązkowa w naszym domu. Zazwyczaj, przygotowuję podwójną porcję. Mam w rodzinie smakoszy takiej wersji bigosu :) Dlatego siekam, mieszam i doprawiam, naprawdę solidną porcję kapusty :)
 Dodatki smakowe i ich ilość, zależą od gustu. Bardzo lubię suszone i wędzone śliwki w bigosie. Łagodzą kwaśny smak kapusty i nadają fajnego dymnego aromatu. Owoce jałowce i suszone grzybki, zapachem i smakiem na myśl przywodzą wyprawę do lasu.
Bigos, można przygotować wcześniej. Podzielić na porcje, zamrozić lub wsadzić w słoiki i poddać pasteryzacji. Później wystarczy wyjąć, podgrzać i zajadać. Bardzo lubię taki bigos, z porcją gładkiego puree ziemniaczanego :)



Składniki:
  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 1 kg białej kapusty
  • 1 szkl. suszonych grzybków
  • 1 litr wody lub wywaru z warzyw
  • 1/4 szkl. oleju rzepakowego
  • 2 - 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 100g wędzonych śliwek
  • 50g suszonych śliwek
  • 3 duże liście laurowe
  • 1 łyżeczka owoców jałowca
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 czubata łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 1/2 łyżki pieprzu ziołowego
  • 1 łyżka brązowego cukru, niekoniecznie
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz
  • dodatki, opcjonalnie: kostka wędzonego/marynowanego tofu, opakowanie parówek sojowych


Grzybki zalewamy 1/2 litra wrzątku. Pozostawiamy na 30 minut. Moje grzybki są małe. Jeśli są duże, wówczas gotujemy je około 15 minut. Studzimy, siekamy. Wody oczywiście nie wylewamy.

Kapustę kiszoną drobno siekamy (można odcisnąć nadmiar soku, jeśli jest bardzo kwaśna). Z białej kapusty, usuwamy wierzchnie liście. Kroimy w ćwiartki, wycinamy głąb. Drobno siekamy. Przekładamy na durszlak, przelewamy gorącą wodą. Gdy kapusta przestygnie, odciskamy z nadmiaru wody.

W dużym garnku, z grubym dnem, lekko rozgrzewamy olej. Wrzucamy: listki laurowe, ziele angielskie, paprykę mieloną, pieprz ziołowy, rozgnieciony jałowiec. Podsmażamy, mieszając, około 30 sekund. 
Dodajemy białą kapustę. Podsmażamy, czasem mieszając około 10 minut.
Dodajemy posiekaną kapustę kiszoną. Namoczone grzybki i wodę z moczenia, dolewamy 1/2 litra wody. Dorzucamy koncentrat pomidorowy i pokrojone śliwki.
Całość mieszamy. 

Gotujemy około 3 - 4 godziny, na średnim lub małym ogniu (najczęściej rozkładam sobie gotowanie na 2 dni. Każdego dnia po 1,5 - 2 godziny).
Od czasu do czasu mieszamy. Kontrolujemy ilość płynu, przez przykrywanie i odchylanie pokrywki. W razie potrzeby dolewamy płynu.

Pod koniec gotowania, doprawiamy mielonym pieprzem. Ewentualnie łyżką cukru i odrobiną soli. Dodajemy pokrojone tofu lub parówki. Możemy również połączyć to i to lub pominąć. 

Bigos, można przygotować wcześniej. Zamrozić lub włożyć w słoiki i poddać pasteryzacji.
Podgrzewając porcje bigosu, warto dolać troszkę wody.

Smacznego!




(przepis własny)

środa, 3 grudnia 2014

Pieczone krokiety gryczane. Z grzybami i kapustą (bezglutenowe, wegańskie)

Idealne do czerwonego barszczyku. Z wyczuwalnym posmakiem pieczarek i kiszonej  kapusty. Dobre, również na zimno. Dzięki pieczeniu, mają przyjmnie chrupiącą skórkę. Dobrym dodatkiem do krokietów, będzie ulubiony sos i surówka :)




Składniki na około 12 sztuk:
  • 2 torebki kaszy gryczanej (2 x 100g). Ugotowanej i wystudzonej
  • 1/2 kg pieczarek, brązowych lub zwykłych
  • 1/2 kg kapusty pekińskiej
  • 40 dag kapusty kiszonej
  • 2 średnie cebule
  • 4 czubate łyżki mielonego lnu
  • 3 - 4 czubate łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 3 - 4 czubate łyżki mąki jaglanej/kukurydzianej
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 1/2 łyżeczki owoców jałowca
  • 1 łyżeczka ostrej mielonej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 1 łyżka pieprzu ziołowego
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz

Pieczarki, oczyszczamy wilgotną ściereczką. Odcinamy nóżki, same końce. Drobno siekamy, ścieramy na tarce z dużymi oczkami lub rozdrabniamy w malakserze. Cebulę, obieramy i również siekamy, ścieramy lub rozdrabniamy. 

Na dużej patelni, rozgrzewamy 1 łyżkę oleju. Wrzucamy warzywa. Podsmażamy, aż pieczarki zmniejszą objętość i zrobią się szkliste.
Pieczarki wykładamy na gęste sito, które ustawiamy nad miską. Grzyby, dociskamy łyżką, by usunąć nadmiar wody (powinny być wilgotne, ale niewodniste). Pozostawiamy do wychłodzenia.

Kapustę pekińską drobno siekamy. Kapustę kiszoną, odciskamy z nadmiaru soku. Również drobno siekamy. 
Na dużej patelni, lekko rozgrzewamy 2 łyżki oleju. Wrzucamy: obie papryki, pieprz ziołowy i posiekany jałowiec. Podsmażamy około 30 sekund. 
Do przypraw, dodajemy obie kapusty. Podsmażamy, aż zmniejszą objętość i będą szkliste. Studzimy.

W dużej misce, łączymy: ugotowaną i  wystudzoną kaszę gryczaną, pieczarki z cebulą oraz kapusty z przyprawami. Mieszamy dokładnie. Całość miksujemy, blenderem ręcznym (można użyć maszynki do mielenia mięsa, małe sitko). 

Do masy dodajemy: mielony len, skrobię i mąkę. Doprawiamy solą i pieprzem (masa powinna mieć lekko pikantny smak). Dokładnie mieszamy, najlepiej ręką. Masa powinna być gęsta, delikatnie kleista. Dająca się bez problemu formować. Wstawiamy do lodówki, na 30 minut.

Dłońmi (w razie potrzeby, ręce zwilżamy wodą) formujemy krokiety, podobnej wielkości (u mnie 1,5 czubatej łyżki stołowej).
Układamy na dużej blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, posmarowanej odrobiną oleju. 

Pieczemy w temperaturze 220C, przez 40 minut. 
W tym, po 20 minutach przewracamy na bok. I pieczemy pozostałe 20 minut. 
Krokiety powinny mieć brązową skórkę, wówczas są gotowe.
  Ponownie, (w razie potrzeby) podgrzewamy w temp. 150C, przez 10  - 15 minut. 

Podajemy lekko przestudzone. Z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!



 (przepis własny)

sobota, 29 listopada 2014

Barszcz czerwony ( z pieczonych buraków)

Zupa, nie tylko na specjalne okazje. 
Przygotowanie nie wymaga dużego nakładu sił.
 Potrzebna jest tylko odrobina organizacji ;)

Przygotowywanie barszczu należy, rozpocząć
minimum dzień przed podaniem. Trzeba ugotować wywar
 z warzyw i upiec buraki. Potrzeba też kilku, a najlepiej kilkunastu
godzin, by smaki dobrze się połączyły.

Gotowy, ma głęboki kolor i intensywny smak. 
U mnie, doprawiony majerankiem i czosnkiem.
Naprawdę smaczny barszczyk :)




Składniki:
  • 2 kg buraków podobnej wielkości, upieczonych
  • 2 i 1/2 litra wywaru z warzyw
  • 1 średnia cebula, drobno posiekana + duża szczypta soli (na 3 palce :))
  • 1 łyżka oleju
  • 3 liście laurowe
  • 1/2 łyżeczki ziarenek czarnego pieprzu
  • 4 - 6 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 1 - 2 ząbki czosnku, obrane i lekko rozgniecione (można pominąć)
  • sok z 1 średniej cytryny lub ilość do smaku
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz

Buraki zawijamy w folię aluminiową (każdy osobno). Układamy na dużej blasze. Pieczmy w temperaturze 200C, przez około 40 - 60 minut (buraki są gotowe, gdy wbity nożyk lekko wchodzi). Czas pieczenia zależy od wielkości buraków. Studzimy.

Cebulę z dodatkiem dużej szczypty soli, szklimy na 1 łyżce oleju.
Zimne i obrane buraki, kroimy w plastry. Dodajemy do lekko gotującego się wywaru z warzyw. Gotujemy 10 - 15 minut. Na 5 minut przed końcem gotowania, dodajemy : zeszkloną cebulę, listki laurowe, ziele angielskie, pieprz w ziarnach.

Barszcz ściągamy z ognia. Dodajemy czosnek i suszony majeranek. Odstawiamy na minimum 6 godzin, a najlepiej na 12 godzin.

Barszcz prawie zagotowujemy, nie doprowadzamy do wrzenia (od tej pory barszcz należy jedynie mocno podgrzewać. Doprowadzenie do wrzenia, sprawi, że ściemnieje). 

Ściągamy z ognia. Ostrożnie przecedzamy. Czysty barszcz, doprawiamy sokiem z cytryny (ilość soku z cytryny, zależy od tego, jak słodkie są buraki). Moje w tym roku były wyjątkowo słodkie :)), solą i mielonym czarnym pieprzem (ostrożnie).

Przechowujemy w lodówce, do 7 dni.
Podajemy z uszkami, pierogami, krokietami lub pasztecikami. 

Smacznego!



(według przepisu ze strony "Kwestia smaku", z moimi małymi zmianami)

piątek, 14 listopada 2014

Boczniaki po kaszubsku?!

Dawno, dawno temu pomyślałam sobie, że przerobię przepis na śledzie po kaszubsku, na potrawę wegańską. Myśląc o tym daniu, jakoś tak wpasowały mi się boczniaki.
Znalazłam wiele przepisów i tak naprawdę nie wiem, jaki jest oryginalny. Najbardziej zainteresował mnie ten.
Ważne, że wyszło naprawdę smacznie. Potrawa najlepiej smakuje, gdy jest dobrze schłodzona. Jeśli lubicie boczniaki, naprawdę warto spróbować :)




Składniki:
  • 1/2 kg boczniaków 
  • 2 średnie cebule
  • 1 szkl. przecieru pomidorowego
  • 4 średniej wielkości ogórki kiszone
  • 3 listki laurowe
  • 5 goździków
  • 1 łyżeczka ziarenek ziela angielskiego
  • 3 łyżki oleju
  • 1 i 1/2 łyżki octu
  • 1 czubata łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki mielonej ostrej papryki
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz


Z boczników usuwamy twarde końcówki (nóżki), myjemy pod zimną bieżącą wodą lub przecieramy wilgotną ściereczką. Gotujemy na parze około 12 minut. Gdy lekko przestygną, kroimy w paski (wzdłuż blaszek).

Cebulę kroimy w piórka, następnie lekko podsmażamy (nie przypalamy) na oleju. Dodajemy przyprawy: listki laurowe, ziele angielskie, goździki, obie papryki. Podsmażamy, aż przyprawy zaczną pachnieć (około 30 sekund). Dodajemy przecier pomidorowy, ocet, cukier, pokrojone boczniaki. Doprawiamy pieprzem i solą. Gotujemy na niedużym gazie, około 10 minut. Studzimy, dodajemy pokrojone w kostkę ogórki kiszone.

Zimne boczniaki, przekładamy do plastikowego pojemniczka lub słoika. 
Przechowujemy w lodówce. Boczniki najlepiej smakują po 24 godzinach, gdy wszystkie smaki dobrze się połączą.

Smacznego!




        (przepis własny, inspirowałam się przepisem na Śledzie po kaszubsku, ze strony "Ja Tu Gotuję" )

poniedziałek, 27 października 2014

Carpaccio z pieczonych buraków

Dobry sposób na buraka, który głównie kojarzony jest z barszczem lub dodatkiem do obiadu, w formie tartych buraczków i ćwikły. Naprawdę miła odmiana. Myślę, że burak w takiej odsłonie, przekona jeszcze nieprzekonanych;-)
Świetna przystawka, z dużą ilością smaków, które doskonale wydobywają wszystko, co najlepsze w burakach :-)




Składniki:
  • 1/2 kg buraków, podobnej wielkości
  • 1/3 szkl. oleju rzepakowego, tłoczonego na zimno lub oliwy
  • 6 łyżek sosu sojowego
  • 1 płaska łyżka cukru trzcinowego lub zwykłego
  • sok z 1 średniej cytryny
  • 3 większe ząbki czosnku
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz
  • opcjonalnie: kawałek tofu, duża garść posiekanych orzechów włoskich lub migdałów, cebula dymka


Każdego buraka zawijamy szczelnie w folię aluminiową. Układamy na blasze do pieczenia. Pieczemy w temp. 190C, około 40 - 60 minut.
Studzimy.

Łączymy olej, sok z cytryny, sos sojowy, cukier, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Doprawiamy solą i pieprzem.

Zimne buraki obieramy. Kroimy w cienkie plastry (użyłam szatkownicy elektrycznej). Układamy w dużym płaskim naczyniu, zalewamy sosem. Wstawiamy do lodówki na 1 - 2 godziny, aby buraki się macerowały.

Plastry buraków, lekko odsączamy z  nadmiaru  sosu. Układamy na dużym półmisku, na zakładkę.
Posypujemy posiekanymi orzechami, tofu i cebulą dymką.

Carpaccio smakuje najlepiej, gdy jest mocno schłodzone.

Smacznego!



(według przepisu znalezionego tutaj, z moimi zmianami)

sobota, 21 grudnia 2013

Świąteczne upominki: Aromatyczny Syrop Korzenny

Mijający tydzień upłynął mi, głównie na myśleniu, o świątecznych podarunkach. Choć większość prezentów nabyłam, już jakiś czas temu, wciąż brakowało mi kropki nad i.
Poszukałam w internecie i znalazłam przepis, który od razu przykuł moja uwagę (patrz tutaj).  Troszkę go zmieniłam, głównie pod kątem składników, które miałam w domu.
Moim zdanie naprawdę fajny pomysł na świąteczny upominek. Szybki w wykonaniu, a ładnie zapakowany ucieszy niejedną osobę. Cudowny dodatek do herbaty, kawy, kakao...lodów, a nawet noworocznego drinka.
Syrop w trakcie gotowania, nabierze pięknego lekko brązowego koloru. Natomiast aromat  - cudowny.
Polecam :-)






Składniki:
  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki wody
  • 3 - 4 średnie laski cynamonu
  • 1 - 2 gwiazdki anyżu
  • 10 - 15 goździków
  • 1/2 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
  • 3 cm świeżego imbiru
  • skórka z połowy pomarańczy


Do średniego rondelka wlewamy wodę, dodajemy cukier i laski cynamonu. Goździki oraz ziarna pieprzu lekko rozgniatamy, dodajemy do syropu. Dorzucamy również obrany i pokrojony na mniejsze kawałki imbir. Pomarańczę myjemy i dokładnie parzymy we wrzątku.Odkrawamy kawałki skórki pomarańczowej (dobrze jest usunąć nadmiar białej błonki). Dodajemy do pozostałych składników. Doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na średnim ogniu 30 minut.
Zimny syrop odcedzamy na sitku. Przelewamy do małych słoiczków lub buteleczek. Do środka warto dodać laski cynamony, kawałek skórki pomarańczowej i 2 - 3 goździki.









P.S. Dziękuję mojemu mężowi za wykonanie etykiet :-)

Świąteczne upominki: Gorąca czekolada w słoiczku

Kolejny fajny pomysł na świąteczny upominek. Przepis na Gorącą czekoladę znalazłam na blogu "Filozofia Smaku". Pominęłam układanie warstw w słoiczku. Dla kontrastu, zmieszałam trzy rodzaje czekolady.
Domowa gorąca czekolada jest cudownie aromatyczna, idealna w mroźny dzień.
Polecam :-)




Składniki*:
(podwoiłam ilość składników)
  • 1 szklanka kakao do wypieków
  • 1 szklanka cukru pudru ( u mnie zmielony brązowy cukier)
  • 1,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 100g białej czekolady
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 50g mlecznej czekolady


Łączymy cukier puder, kakao i przyprawy. Przesypujemy do słoiczków. Czekolady siekamy na mniejsze kawałki, układamy na wierzchu.
Na kubek mleka, wystarczą 3 łyżeczki mieszanki. Czekoladę można podawać np. z bitą śmietaną.

 Smacznego...







* Z podanej ilości składników, wyszło mi 5 słoiczków o pojemności 170ml. 

  P.S. Dziękuję mojemu mężowi za wykonanie etykiet :-)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Lekka sałatka jarzynowa

Najpopularniejsza sałatka, goszcząca na świątecznych stołach,imieninach,urodzinach...itp. 
Również w naszym domu, obowiązkowa pozycja w świątecznym menu. Nie przygotowuję jej wyłącznie z przyzwyczajenia, po prostu bardzo mi smakuje. Kiedyś, kiedyś... robiłam ją wyłącznie z majonezem.Od dłuższego czasu dodaję tylko jogurt.Sałatka jest zdecydowanie mniej kaloryczna i lżejsza, dzięki czemu można zjeść, więcej pysznego ciacha :-)



Składniki*:
  • 3 średnie marchewki
  • 2 średnie pietruszki
  • kawałek selera
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 średnia czerwona cebula
  • 1 średni por, biała część
  • 1 puszka ciecierzycy (lub groszek)
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 5 jajek
  • 400g jogurtu greckiego** 10% tłuszczu
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz


Marchew, pietruszkę, seler, ziemniaki obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Gotujemy na parze (u mnie lekko twarde). Jajka gotujemy na twardo. Z kukurydzy i ciecierzycy odlewamy zalewę, przelewamy zimną wodą.

Przestudzone warzywa kroimy w kostkę. Dodajemy pokrojone jajka, por, czerwoną cebulę, ogórki kiszone. Dorzucamy ciecierzycę i kukurydzę. Dodajemy jogurt grecki i musztardę. Doprawiamy pieprzem ziołowym, solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem (u mnie dużo).
 Całość mieszamy, najlepiej ręką. Wstawiamy do lodówki. 

Smacznego!




(przepis własny)



*    Z podanych składników wychodzi, duża miska sałatki. Wystarczy dla 4 - 6 osób, na całe święta.
**  Warto zastąpić majonez jogurtem. Nie warto, natomiast używać zupełnie odtłuszczonego jogurtu. Tłuszczu jest nośnikiem smaku, również witamin. Tak, dla porównania: 400g jogurtu greckiego 10%, ma ok. 500 kcal. Natomiast 400g majonezu, ma ok. 2700 kcal.



 

czwartek, 5 grudnia 2013

Tofu a'la "ryba po grecku"

Okres przedświąteczny, to dobry czas na umieszczanie tego przepisu. Tym bardziej, iż w zeszłe święta, było to danie, które najszybciej zostało "pochłonięte"(nie tylko przez wegetarian) :-)
Tofu w tym wydaniu, sprawdza się wyjątkowo dobrze. Cudownie komponuje się z warzywami i aromatem użytych przypraw.  Lekkie danie, idealne na kolację i do pracy.
Propozycja nie tylko dla wegetarian i wegan,  również dla sceptyków rybnych smaków.






Składniki:
  • 2 kostki tofu*, u mnie marynowane
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 duża marchewka
  • 1 duża pietruszka
  • 1 średni por, biała część
  • 1 - 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 listki laurowe
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • szczypta mielonego chilli (można pominąć)
  • sól, cukier, świeżo mielony czarny pieprz



Marchew i pietruszkę, ścieramy na dużych oczkach. Por koimy w półplasterki . Na lekko rozgrzanym oleju, podsmażamy chwilkę listki laurowe i ziele angielskie. Dorzucamy por, szklimy około 3 minuty. Następnie dodajemy starte warzywa oraz słodką paprykę i pieprz ziołowy. Mieszając, podsmażamy 3-5 minut. Pomidory blendujemy i dodajemy do warzyw. Całość doprawiamy solą, świeżo mielonym pieprzem, cukrem i mielonym chilli. Gotujemy (bez przykrycia) do czasu, aż płyn lekko odparuje.

Tofu kroimy na max. 0,5 centymetrowe kawałki. Na dnie naczynia układamy gorące warzywa z sosem, następnie tofu, ponownie warzywa - i tak do wyczerpania składników (ilość warstw, zależy do użytego naczynia). Wierzchnią warstwę powinny stanowić warzywa. Pozostawiamy do wystudzenia. Chłodzimy w lodówce. Najlepiej smakuję następnego dnia.

Smacznego...




 

(przepis własny)



* Tofu, można zastąpić kotletami sojowymi. Przygotowanymi według instrukcji na opakowaniu lub po prostu ugotowanymi.



 

niedziela, 1 grudnia 2013

Pierniczki świąteczne

Bardzo, bardzo lubię piec pierniczki. Wykrawanie różnych kształtów, zdobienie i zapach przyprawy do piernika, działa na mnie bardzo relaksującą. W zeszłym roku obdarowałam połowę rodzinny domowymi wypiekami :-)
Tym razem skorzystałam z przepisu umieszczonego na blogu  "Gotuję, bo lubię". Pierniczki robiłam już dwa razy. Wyszły bardzo smaczne i aromatyczne, choć trochę za słodkie (jak dla mnie). Dlatego piekąc je po raz drugi, zrezygnowałam z cukru.
Pierniczki, już po trzech dniach robią się miękkie. Świetnie nadają się do lukrowania i dekorowania.





Składniki:
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej (u mnie pełnoziarnista)
  • 120 g masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru (u mnie brak)
  • 1/2 szklanki miodu 
  • 2 duże żółtka
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 płaska łyżeczka kakao
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli



Masło i miód podgrzewamy w małym rondelku (najlepiej z grubym dnem), aż składniki się połączą.
Studzimy do temperatury pokojowej.

Do miski przesiewamy mąkę. Dodajemy przyprawy, kakao, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Mieszamy dokładnie (można mikserem). Do suchych składników dodajemy 2 żółtka oraz masło z miodem. Łączymy składniki za pomocą miksera przez 3 - 4 minut (polecam mieszadło hakowe). Ciasto formujemy w kule, owijamy folią spożywczą. Chłodzimy 2 - 3 godziny lub całą noc. 

Schłodzone ciasto, dzielimy na dwie część. Ciasto rozwałkowujemy (na oprószonym mąką blacie) na grubość około 2 mm. Wykrawamy ulubione kształty. Pierniczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp.180 stopni, przez 6 - 7 minut. Gotowe pierniczki, delikatnie ściągamy z blachy. Studzimy.

Przechowujemy w szczelnym pojemniku.








(przepis podejrzany na blogu "Gotuję, bo lubię")



Domowa przyprawa piernikowa

Cudowne aromaty, które wprowadzają mnie w świąteczny nastrój. Przyprawa niezastąpiona przy wypiekach pierniczków i pierników. Warto zrobić ją w domu :-)



Składniki:
  • 2 i 1/2  łyżki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego zielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu w ziarnach
  • 1 i 1/2 łyżeczki goździków
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1,5 gwiazdki anyżu



Anyż łamiemy na mniejsze kawałki. Mielimy go w młynku, razem z pieprzem, kolendrą i goździkami. Zmielone przyprawy dodajemy do pozostałych. Mieszamy, przechowujemy w szczelnym pojemniczku.



 

(przepis własny)

piątek, 29 listopada 2013

Świąteczne pieczone krokiety z chrupiącą posypką

Aromatyczne krokiety, pachnące grzybami. Świetnie smakują z domowym czerwonym barszczem. Często goszczą na Naszym stole, nie tylko w okresie świątecznym. 
Farsz wykorzystuję również, jako nadzienie do pierogów. Krokiety można usmażyć w panierce z bułki tartej. Dla mnie jest to zbędne i przede wszystkim zbyt ciężkie :)




Składniki na ok. 15 sztuk.

Ciasto naleśnikowe:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1,5 szklanki wody gazowanej
  • pół szklanki mleka
  • 1 jajko
  • szczypta soli
 Farsz:
  •  40 dag kapusty kiszonej
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • 1,5 szklanki suszonych grzybów
  • średnia cebula
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 listki laurowe
  • 2 ziarenka ziele angielskiego
  • pół łyżki czybrycy zielonej
  • 1 płaska łyżeczka pieprzu ziołowego
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz.
 Posypka:
  • 1 łyżeczka siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka nasion kminku
  • 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich
  • małe jajko 



Suszone grzyby zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy, by zmiękły. Soczewicę również zlewamy  - dwiema szklankami wody i ostawiamy do czasu, aż wchłonie większość wody. 

Namoczone grzybki odsączamy z wody. Płyn z moczenia grzybków przelewamy do garnka. Dorzucamy soczewicę, listki laurowe i ziele angielskie. Gotujemy do czasu, aż soczewica będzie miękka. Ugotowaną soczewicę odsączamy z nadmiaru płynu, na sitku. Wyjmujemy liski i ziele. Połowę soczewicy blendujemy z wcześniej namoczonymi grzybkami. Dodajemy do pozostałej soczewicy.

Na oleju szklimy, drobno posiekaną cebulę. Następnie dodajemy posiekaną kapustę kiszoną. Całość podsmażamy około 5 minut. Dorzucamy do farszu. Doprawiamy pozostałymi przyprawami. Mieszamy dokładnie. Pozostawiamy do wystudzenia.

Mleko, wodę gazowaną, jajko i szczyptę soli łączymy w misce. Mieszając stopniowo dodajemy mąkę. Ubijamy (u mnie trzepaczka), aż ciasto będzie jednolite i gładkie. Jeśli jest za gęste, dolewamy wody.
Odstawiamy na około 15 minut. Patelnię smarujemy olejem, za pomocą pędzelka silikonowego. Na rozgrzanej patelni, smażymy cienkie naleśniki. 

Na każdy naleśnik nakładamy farsz (około 1 łyżka stołowa) i zwijamy krokiety. Układamy zgięciem do dołu. Wierzch smarujemy rozmąconym jajkiem. Posypujemy posypką (kminek + len + posiekane orzechy). Pieczemy (na papierze do pieczenia, ułożone blisko siebie) 20 - 25 minut, w temp. 200C. 

Smacznego!




(przepis własny)